ARCHIWUM

Tu wąglik nie ma szans!

Temat ostatnio bardzo popularny i ważny-zabezpieczenia w przypadku wojny lub ataku bronią masowego rażenia.

Nowa Huta-dzielnica, która powstawała w okresie zimnej wojny, była dobrze przygotowana na wypadek konfliktu zbrojnego. Ludność można było ewakuować do schronów podziemnych, których jest tu wyjątkowo dużo i które tworzą podziemny labirynt, w zasadzie drugie, podziemne miasto. Niestety w ostatnich latach popadły one w ruinę lub są wykorzystywane jako różnego rodzaju magazyny. Temat podziemnych schronów nowohuckich jest bardzo obszerny i ciekawy, niebawem go rozwiniemy.

Również kombinat metalurgiczny ma dobrze rozbudowaną sieć obiektów ochronnych, które mogą służyć w wypadku ataku, ale nie tylko: w procesach technologicznych huty stosuje się toksyczne środki przemysłowe i one także mogą się stać źródłem zagrożenia.

Na terenie Huty im. Sendzimira znajduje się kilkadziesiąt obiektów ochronnych, które łącznie mogą ukryć całą załogę największej zmiany, czyli łącznie ponad 3 tys. osób. Są dwie kategorie obiektów: schrony i ukrycia. Różnią się od siebie głównie wytrzymałością konstrukcji na obciążenia wyjątkowe, które wynoszą 5-20 ton/metr kwadratowy powierzchni. Schrony i ukrycia znajdują się w podpiwniczeniach warsztatów, hal produkcyjnych, budynków socjalnych i administracyjnych. Maksymalny okres przebywania w nich załogi wynosi 3 doby. Wszystkie obiekty ochronne wyposażone są w wentylację mechaniczną napędzaną silnikami elektrycznymi (z możliwością napędu siłą ludzkich mięśni), instalację wodociągową ze zbiornikami wody zapasowej ( na wypadek skażenia zewnętrznych ujęć wody), w kanalizację, umywalki i węzeł sanitarny, ławki, ławkoprycze, sprzęt łączności i sprzęt ratunkowy. Normy dla jednej osoby przewidują 3 m. sześcienne powietrza na godzinę i 5 litrów wody na dobę. Zaopatrzenie obiektów w żywność (skoncentrowaną, o dużej trwałości ) planowane jest dopiero bezpośrednio przed wybuchem konfliktu, a krótkotrwałe przebywanie pracowników w obiektach, związane np. z zagrożeniem z powodu uwolnienia toksycznych środków przemysłowych, nie wymaga tego zaopatrzenia.

Przeprowadzone analizy stanu budownictwa ochronnego huty potwierdziły, że stan jego przygotowania na wypadek zagrożenia załogi jest dobry.

Więcej: Głos Nowej Huty, 2 listopada 2001.