Idzie nowe...

(14kB)

Mało znany jest fakt, że najstarsza część Nowej Huty jest objęta ochroną konserwatorską - JEST ONA ZABYTKIEM. W praktyce oznacza to, że wszelkie zmiany architektoniczne winny zyskać akceptację służb konserwatorskich. Dzieje się jednak inaczej. Od wielu lat samowolnie realizowane są zmiany, które bezpowrotnie przekształcają zabytkowe oblicze Nowej Huty. Dotyczy to również wnętrz, szczególnie tych przy Placu centralnym.

(10kB)

Zgodnie z pierwotnymi projektami parterowe części budynków zostały przeznaczone na pomieszczenia o charakterze publicznym. Ich dekorację i wyposażenie projektowano indywidualnie, a stanowiły je: stiukowe dekoracje sufitów, lampy, drzwi, meble. W ten sposób często z podkreślano rodzaj działalności, który był w nich prowadzony.

Najciekawszym z takich wnętrz, najbardziej ozdobnym jest (a raczej było do niedawna) wnętrze Cepelii. Wyjątkowe, nie zmienione od samego początku, od lat pięćdziesiątych.

(10kB)

Oto jakiś czas temu część pomieszczeń została zajęta przez bliżej niezidentyfikowaną instytucję, która bezpardonowo rozprawiła się z wszelkimi śladami po zabytkowym lokalu. W chwili obecnej (09.07) trwają prace wykończeniowe. Miejsce kasetonowego sklepienia zajęły tandetne podwieszane sufity, symbol "nowoczesności" i "awansu". Pytanie: jak zostały przymocowane? Czy przypadkiem sklepienie nie uległo zniszczeniu? Jak będzie wyglądało wnętrze? Plastikowe panele na ścianach? Czy nie można go było zaaranżować tak, aby nie straciło nic ze swojej oryginalności? W niezmienionym stanie zostało na szczęście drugie skrzydło Cepelii i mamy nadzieję, że nikomu nie wpadnie do głowy, żeby je "unowocześnić".

(9kB)

Nowa Huta nie może stać w miejscu, nowe firmy muszą tu inwestować, świadczyć dla mieszkańców usługi. Nie można jednak zapominać o szczególnym charakterze Placu Centralnego. To wszystko co pozostało, stanowi o jego wyjątkowości i musi być pielęgnowane. To, że nie ma kogoś, kto powinien egzekwować przepisy nie oznacza, że można je łamać. Nie będziemy akceptować tych, którzy zmieniają to, do czego przywykliśmy, to co lubimy, i nam się podoba. Bo to jest nasza Nowa Huta.

ŁK